Wspomnienia ks. Proboszcza z wizyty Jana Pawła II w Sosnowcu

Owoce Ducha Świętego
8 czerwca 2019
Ogłoszenia duszpasterskie 16.06.2019 / Intencje Mszalne 17-23.06.2019
15 czerwca 2019

„Dziękuję Bożej Opatrzności, że na szlaku mojego pielgrzymowania
po ojczystej ziemi znalazła się młoda diecezja sosnowiecka.
Pragnąłem nawiedzić tę ziemię…
A dzisiaj spełnia się to pragnienie.”

Jan Paweł II, Sosnowiec, 14.06.1999 r.

 

Odległe ale i bliskie wspomnienia ks. Proboszcza Zenona Pikuły
z wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Sosnowcu 14 czerwca 1999 r.

Wizyta Jana Pawła II w Sosnowcu była ogromnym przeżyciem dla mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego i naszej diecezji, a jak Ksiądz wspomina to wydarzenie?

Ten dzień pamiętam bardzo dobrze. Byłem wówczas diecezjalnym duszpasterzem akademickim i należałem do grona osób przygotowujących wizytę Ojca Świętego w Sosnowcu, natomiast głównym odpowiedzialnym z ramienia Księdza Biskupa Adama Śmigielskiego był ks. Paweł Brańka.

Fotografia ze zbiorów ks. Zenona Pikuły

Jakie zadania zostały Księdzu przydzielone?

Do moich obowiązków należało przygotowanie pomieszczeń znajdujących się pod ołtarzem głównym zbudowanym na obecnym Placu Papieskim. Były tam dwa pokoje: jeden przeznaczony dla Ojca Świętego i drugi, większy, dla kardynałów, biskupów i innych gości. Byłem też odpowiedzialny za przygotowanie dla Nich napojów.

Przed przyjazdem Ojca Świętego z „lotniska” (plac na Zuzannie – obecnie parking przy Auchan) na miejsce Jego spotkania z wiernymi, przyjeżdżali goście, m.in. dziennikarze, a wśród nich p. Arturo Mari, fotograf osobisty Papieża.

Czy miał Ksiądz okazję z nim porozmawiać?

Tak, zamieniliśmy kilka słów. Poruszał różne tematy, lecz w pamięci utkwiła mi rozmowa, w której  pytał o miasto Sosnowiec oraz o Jaworzno w związku z koronacją Obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy znajdującego się w parafii na Osiedlu Stałym w tymże mieście.

Jak Ksiądz wspomina pierwsze chwile pobytu Papieża?

Gdy Ojciec Święty przyjechał na miejsce spotkania, przywitał się ze wszystkimi osobami z grona organizatorów, między innymi ze mną. Następnie udał się na rozmowę z Księdzem Biskupem Adamem Śmigielskim do przygotowanego pokoju. Ojciec Święty napił się jedynie soku pomarańczowego. Szklankę z której pił przechowuję do dzisiaj jak cenną relikwię, którą w gruncie rzeczy ona jest.

 

Po krótkiej rozmowie i odpoczynku Papież wraz z Księdzem Biskupem wyjechali specjalnie przygotowaną na ten cel windą, z dolnych pomieszczeń na miejsce celebry aby ukazać się licznie zgromadzonym wiernym w liczbie szacowanej na ok. 300 tys.

Pamiętam jeszcze, że w tym dniu Ojciec Święty bardzo źle się czuł. Stojąc blisko widziałem jak upadł na tron. W kolejnym dniu pielgrzymki ze względu na zły stan zdrowia, Papież nie pojawił się podczas Eucharystii sprawowanej na krakowskich Błoniach.

 

Marzena Gołębiowska

Fotografia ze zbiorów parafii p.w. Miłosierdzia Bożego  w Sosnowcu

Awers zaproszenia – wejściówki; ze zbiorów Adama Gołębiowskiego

Rewers zaproszenia – wejściówki; ze zbiorów Adama Gołębiowskiego

Karta pocztowa z okolicznościowym datownikiem; ze zbiorów Adama GołębiowskiegoKarta pocztowa z okolicznościowym datownikiem; ze zbiorów Adama Gołębiowskiego

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij: