Panie, czymże ja jestem przed Twoim obliczem? Niczem.

Panie, czymże ja jestem przed Twoim obliczem? Niczem.

Ton tego zdania autorstwa Adama Mickiewicza ma charakter zdecydowanie wielkopostny. Wkrótce rozpoczniemy ten wyjątkowy okres Środą Popielcową i charakterystycznym obrzędem posypania głowy popiołem. Podczas tego obrzędu, przyjętego w Kościele trzynaście wieków temu, możemy usłyszeć słowa: „pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Niby nic zaskakującego, żadna głęboka czy trudna do pojęcia prawda. To tylko prosta myśl. Myśl oczywista, ale też wstrząsająca. To zdanie stanowi fundament dla głębokich przeżyć
w okresie wielkopostnym, bo to zdanie ma zachęcić cię do zatrzymania, do skupienia, do modlitwy, do spojrzenia na siebie i w głąb siebie, do zadumy. Kto nie wolałby być wiecznie radosnym i uśmiechniętym? Jednak radość i karnawałowa zabawa wiąże się nieodłącznie z beztroską. Czasem i okres beztroski się przyda, szczególnie w wakacje, żeby odpocząć i wrócić wzmocnionym do pracy, ale nikomu nie polecam być beztroskim całe życie. Życie nam zresztą nie pozwoli, bo przynosi trudne chwile, wymaga trudnych decyzji. Życie wciąga nas w wir różnych zdarzeń i pilnych potrzeb, dlatego warto chociaż raz w roku dać sobą wstrząsnąć, odepchnąć to, co mnie zwykle rozprasza oraz na nowo odnaleźć sens życia i odnaleźć Boga.

We wcześniejszych wiekach przyjęło się powtarzać również formułę: „MEMENTO MORI” czy po polsku: „PAMIĘTAJ CZŁOWIECZE NA ŚMIERĆ”. Dzisiaj takie czasy, że niepopularnym jest mówienie o śmierci, o sądzie. Zarzuca się nieraz Kościołowi, że straszy ludzi, że budzi posępny nastrój, że mówienie o tym nie pasuje do postępu jaki osiągnęła nasza cywilizacja. A przecież nasi cywilizowani przedstawiciele też umierają, też nic nie zabiorą ze sobą na tamten świat,  też będą sądzeni przez Boga. Nauka Kościoła się w tym względzie nie zmieniła i nie zmieni. Kiedy umrzesz stracisz wszystko co miałeś! Jedno tylko Ci zostanie: więź z Bogiem na wieczność.

Zatem jak usłyszysz, że jesteś prochem i że umrzesz, to nie złość się. Nie o to chodzi, żeby ci ubliżać, ale żeby ci pomóc, by twoje życie nie było byle jakie, ale piękne, bo wypełnione sensem. Chodzi o to, żeby Pan Bóg nadał naszemu życiu właściwy kierunek.

Błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko mawiał: „szukasz mądrości? Znajdziesz ją na cmentarzu”. Bo na nagrobkach jak pisze się jedno zdanie, to nie pisze się głupot, które nieraz kierują naszym życiem. Na cmentarzu nie spotkamy epitafium w stylu: „zarobił wiele”, albo „była piękna za młodu”. Bo cóż z tego? W proch się obrócisz. A skoro tak to zadbaj lepiej o:
wstrzemięźliwość, by odpokutować swoje grzechy,
ciszę, aby nawiązać lepszy kontakt z Bogiem,
wysiłek, który przyczyni się do pożytku bliźniego.

Ktoś jeszcze może zarzucić, że mojej wypowiedzi brakuje równowagi w postaci tych wszystkich treści, które podkreślają ludzką godność i powołanie do szczęścia. Odpowiem krótko: jak łaskawy Bóg pozwoli przeżyć Wielki Post i doczekamy do Wielkanocy, to przyjdzie czas również na tę prawdę, ale z doświadczenia wiem, że radość zmartwychwstania najpełniej przeżywa ten, kto porządnie przeżył czas postu.

ks. Rafał

 

 

Źródło: Biblioteka Narodowa „Polona”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *