Maryjo, dziękujemy za Twoją obecność

Doba nawiedzenia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w naszej parafii dobiegła końca, ale to, co wydarzyło się w naszych sercach, pozostanie w nich na długo. Trudno opisać ten czas naszego zatrzymania przed obliczem Matki. Ławki w naszym kościele wypełniały się szeptem modlitwy, łzami wzruszenia i tą wyjątkową ciszą. Patrząc w oczy Jasnogórskiej Pani, dotknęliśmy prawdy o nas samych – o naszej wierze, naszych rodzinach i naszej wspólnocie. Ona – jak to Matka – cierpliwie słuchała wszystkiego, co Jej przynieśliśmy: nasze codzienne radości, ale i troski, lęki o bliskich i nadzieje na lepsze jutro. 

Wyjątkowym znakiem tego spotkania stała się stągiew ustawiona u stóp obrazu Matki Bożej, do której wrzucaliśmy spisane prośby i dziękczynienia. Ten gest to to dla wielu z nas pokazanie Bogu swojego życia w prawdzie, bez ukrywania czegokolwiek. Wierzymy, że Maryja – tak jak niegdyś w Kanie – szepnęła swojemu Synowi o każdej napisanej przez nas prośbie, ale też o sprawach, które nosimy głęboko w sercach i które wypowiadaliśmy jedynie w cichej modlitwie.

Choć wizerunek Maryi wyruszył w dalszą drogę, Jej matczyna opieka pozostaje z nami. Niech to spotkanie trwa w naszej przemienionej codzienności.

Chcemy żyć tak, byś mogła być dumna z naszej parafii. Ty, która powiedziałaś Bogu „tak” – ucz i nas wypowiadać je każdego dnia: w miłości małżeńskiej, w trudzie wychowania, w ciszy choroby, w służbie bliźniemu. Niech Twoje odejście nie będzie końcem, ale początkiem wspólnej drogi – pielgrzymki nadziei. Maryjo, Królowo Polski i Matko Kościoła, prowadź nas drogą zawierzenia – aż do końca – słyszeliśmy w słowach pożegnania.

Maryja pokazała nam drogę do Jezusa – teraz naszym zadaniem jest po prostu z tej drogi nie schodzić.

Fotografie: Marzena, Adam i Marcin Gołębiowscy

ZDJĘCIA Z PEREGRYNACJI TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *